|
Wywiad z Natachą Amal (główna bohaterka)
Jak dostałaś rolę w serialu? W tamtym czasie grałam już od dość dawna w innym znanym serialu, Commissaire Moulin. Usłyszałam wtedy o nowej serii w stylu Cagney and Lacey i bardzo spodobał mi się ten pomysł. To było coś na kształt Prawa i porządku, mojego ukochanego serialu.
Dlaczego postanowiłaś wziąć udział w tym projekcie? Od początku wiedziałam, że sporo radości sprawi mi zagranie oddanej prokurator walczącej o sprawiedliwość, a jednocześnie zmagającej się z problemami rodzinnymi: były mąż, życie osobiste, miłość i wiele innych. To tak, jakbym grała dwie różne role w jednej. Podobnie jak większość z nas, tak samo moja bohaterka prywatnie jest zupełnie inna niż zawodowo.
Jak przygotowywałaś się do roli Élisabeth? Rozmawiałaś z prawnikami? Rozmawiałam z profesjonalistami, a jeśli mi się to nie udawało, sami do mnie przychodzili. Przez lata otrzymywałam wiele listów od młodych ludzi, którzy postanowili wybrać tą samą drogę zawodową.
Co z ciebie ma w sobie Élisabeth? W swoim prywatnym życiu czuję tę samą przepaść pomiędzy tym co doskonale wiem i jak bardzo profesjonalna potrafię być, a tym, czego jeszcze nie wiem.
Jesteśmy szkoleni do wykonywania jakieś pracy, w której możemy być doskonali, ale prywatne życie codziennie stawia przed nami wyzwania i odbiera poczucie stabilności. Uważam, że to nas ożywia, ale jest też bardzo prawdziwe.
Co odróżnia Wyrok skazujący od pozostałych seriali kryminalnych? Dwie kobiety w świecie mężczyzn wspierające się w ściganiu naprawdę wrednych przestępców i życie intymne wraz z (od czasu do czasu) naciskami ze strony męskiej hierarchii.
Powrót do Wyrok skazujący
|