Wywiad z Aylin Prandi

Aylin

Aylin

Wywiad z Aylin Prandi (główna bohaterka)

Jak trafiłaś do tak popularnego serialu?
Wyrok skazujący zaproponował mi mój agent, Laurence Bagoe. Było kilka castingów, w czasie których szukano aktorki mogącej zastąpić aktorkę wcielającą się w policjantkę Ingrid Chauvin. Poszłam na casting i zostałam wybrana. Pamiętam, że bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość. To miała być moja pierwsza rola w popularnym francuskim serialu!

Co w postaci Eleny wydawało ci się najciekawsze?
Ekipa produkcyjna miała sporo wątpliwości co do postaci, którą miałam zagrać. Nie wiedzieli czy kontynuować z istniejącą bohaterką, czy zaproponować kogoś nowego. Postanowiłam wyjść temu naprzeciw i sama zaczęłam sugerować rozwiązania.

Zaproponowałam Lunę Guevara, zgodzili się na Elenę Cortes. Zbudowałam sobie waleczną bohaterkę z wewnętrznymi problemami.

Jak wyglądały twoje przygotowania do roli Eleny? Rozmawiałaś z policjantami? Przeszłaś jakieś szkolenie?
Przygotowywałam się we francuskiej agencji policyjnej, gdzie nauczyłam się technik walki wręcz i obsługi broni. To była naprawdę dobra zabawa. Miałam też osobistego trenera, z którym pracowałam nad sprawnością fizyczną.

Jak opisałabyś Elenę? Co ją wyróżnia na tle bohaterek innych seriali telewizyjnych?
Poczucie porządku i praca zespołowa to jej znaki rozpoznawcze, ale to korzenie mówią Elenie o co naprawdę chodzi w życiu. Inspirowałam się kolumbijską produkcją zatytułowaną Rosario Tijeras o kobiecie walczącej o sprawiedliwość w niebezpiecznym, zdominowanym przez mężczyzn świecie. Z powodu godzin emisji i popularności kanału, nie mogłam sobie jednak pozwolić na zbyt wiele.

Grałaś w latynoamerykańskich produkcjach takich jak El marginal czy Por amarte así. Jak to się stało?
Mam trzy obywatelstwa. Urodziłam się we Francji, mój ojciec jest Włochem, a mama pochodzi z Argentyny. Chciałam zamieszkać w Buenos Aires i tam spróbować sił w zawodzie. Czułam, że jest to część mnie, której jeszcze nie poznałam. Znalazłam Alejandro Vannelliego, który przyjął mnie do swojej agencji i proponował projekty. Chodziłam na castingi. Można więc powiedzieć, że do produkcji latynoamerykańskich trafiłam w tradycyjny sposób.

Pracowałaś po obu stronach Atlantyku. Czy dostrzegasz różnice albo podobieństwa pomiędzy kinem europejskim a latynoamerykańskim?
Myślę, że tego nie można porównać. We Francji jest wiele związków zawodowych dbających o ochronę pracowników zajmujących się sztuką. Są też ogromne środki. Argentyna z kolei jest nieskończenie twórcza. Po obu stronach Atlantyku miałam przyjemność pracować z oddanymi, utalentowanymi profesjonalistami.

To wielkie szczęście, że mogę kształcić swoje umiejętności po obu stronach kuli ziemskiej. Czynnik adaptacji stale się rozwija.

Powrót do Wyrok skazujący