|
Sidonie-Gabrielle Colette |
Colette - prawdziwa bohaterka Skandalistka. Rewolucjonistka. Zdeterminowana. To tylko kilka słów, jakimi można opisać francuską sensację, Sidonie-Gabrielle Colette. Unikalna osobowość i jedyna w swoim rodzaju siła uczyniły z niej jedną najbardziej wyjątkowych i kontrowersyjnych autorek europejskich wczesnego dwudziestowieczna. Mimo lubieżnej reputacji stała się liderką ruchów feministycznych i wolnościowych, ostoją światła w ponurych, konserwatywnych czasach. Wczesne lata Colette spowija tajemnica. Wiadomo, że urodziła się w styczniu 1873 roku. Jej ojciec był emerytowanym kapitanem, a matka wykształconą miłośniczką sztuki. To dzięki rodzicom Colette już w bardzo młodym wieku poznała bogaty świat belgijskiej sztuki i tajemniczej sceny politycznej. Jej historia rozpoczyna się w wieku 20 lat, kiedy to poślubiła Henriego Gauthiera-Villarsa, biseksualistę znanego z ciętego dowcipu i powiązań z paryskim światkiem, gdzie nazywano go po prostu „Willy”. Nowy mąż Colette był od niej o piętnaście lat starszy. Szybko jednak zauważył, że jego młoda żona nie jest naiwna. Pielęgnował więc jej poczucie humoru oraz intelekt. |
|
To mąż zachęcał Colette do pisania, umożliwiając jej publikację prac pod swoim nazwiskiem. Była to okazja niezwykle rzadka dla kobiet żyjących na przełomie XIX i XX wieku. W okresie tym panował bowiem zupełny zakaz publikacji wszelkiego rodzaju literatury napisanej przez kobiety. Jej pierwszą poważną pracą był zbiór powieści o Klaudynie. Niektóre źródła podają, że wszystkie dzieła powstały pod silną presją. Willy nie był szlachetnym mentorem. Legendy głoszą, że zamykał żonę na klucz w jej pokoju i nie wypuszczał, dopóki nie stworzyła pracy najwyższej jakości, która przyniosłaby jej sławę. Twórczość Colette ocieka erotyczną energią, większość której pisarka czerpała ze swojego własnego życia. Jej biseksualność była gorącym wątkiem w książkach o Klaudynie, które tworzyły nowy grunt literacki. Klaudyna w szkole była pierwszą powieścią literatury współczesnej adresowaną do lesbijskiego romansu – piętnastoletnia protagonistka przeżywa niekontrolowane zadurzenie w swojej nauczycielce. Pomimo małżeństw i wielu kochanków Colette zawsze zachowywała słabość do kobiet, w szczególności Paryżanek. |
Klaudyna w szkole |
|
Collette - Monsieur Belboeuf |
Paryż sprzyjał Colette. W roku 1900 paryska scena wystawiła wiele z jej przedstawień. W czasie swojej pracy pisarka poznawała wpływowe osobistości z wyższych sfer. To dzięki tym znajomościom rozpoczął się jej romans z, cieszącą się złą sławą, Mathilde de Belobeuf znaną wśród ukochanych jako „Missy”, a wśród paryskich lesbijek jako „Monsieur Belboeuf”. Historia zna jednak Mathilde z zupełnie innej strony – jako siostrzenicę Cesarza Napoleona III. Zainteresowanie kobietami nie było jedyną skandaliczną rzeczą w zachowaniu Colette. W 1906 roku, w czasie jednego z teatralnych przedstawień, wykonano fotografię, na której pisarka pokazuje jedną z piersi. Przypadkowy błąd w garderobie wywołał falę wstrząsów na całym świecie. Rozpoczął się międzynarodowy spór, który zapoczątkował nieoczekiwane zmiany w tradycyjnym podziale ról we francuskim społeczeństwie. Ta mała potyczka utorowała drogę dla ruchu emancypacji kobiet.
|
|
Prawdziwym źródłem kontrowersji zawsze była jednak twórczość Colette. Pomimo lubieżnych intryg, skandalicznego przyjęcia i godzenia we wrażliwość czytelników, jej powieści stały się prawdziwym sukcesem handlowym. Twórczość Colette obejmuje wszystko, od scenicznych komedii muzycznych po markę perfum. Od uniformów marki „Klaudyna” po mydło tej marki. Sprzedawano nawet cygara oznakowane tytułem szokującej sagi. Nawet wiek nie spowolnił Colette. W wieku 72 lat, po trzech małżeństwach i życiu pełnym skandali, opublikowała swoją największą powieść – Gigi. Ta krzykliwa książka doczekała się adaptacji scenicznej w postaci musicalu, w którym wystąpiła sama Audrey Hepburn. W 1948 powstała pierwsza adaptacja filmowa, a w oku 1958 kolejny musical z Leslie Caron w roli głównej. Colette zmarła w 1954 roku. Cała Europa opłakiwała ją jako jedną z najważniejszych i najbardziej wpływowych pisarek wszechczasów. Po raz kolejny zrewolucjonizowała świat już po śmierci, kiedy przygotowano jej państwowy pogrzeb (bardzo rzadki honor dla kobiety w tamtych czasach).Powrót do Julie de Carneilhan |
Gigi |




