|
Paul Touvier |
Kim był Paul Touvier? Historia pierwszego Francuza skazanego za zbrodnie przeciwko ludzkości Jako dziecko chciał zostać księdzem. Nikt wtedy nie przypuszczał, że pięćdziesiąt lat później Paul Touvier zostanie pierwszym Francuzem skazanym za zbrodnie przeciwko ludzkości. Urodził się na południu Francji, w Saint-Vincent-sur-Jabron, w katolickiej rodzinie klasy średniej. Jego dom był konserwatywny, a rodzice zdecydowanie sprzeciwiali się uchwalonej w 1905 roku ustawie rozdziału Kościoła od państwa. W 1936 roku Touvier dołączył do radykalnie prawicowej partii Le Parti social Francis, czym okazał swoje antysemickie uprzedzenia. W 1939 roku wstąpił do 8. Dywizji Piechoty Francuskiej Armii. Przeciwko Niemcom walczył aż do dnia zbombardowania Château-Thierry, gdzie został ranny. Po powrocie do Francji przyłączył się do nowo powstałego Legionu Francuskich Kombatantów – organizacji stworzonej do propagowania vichystowskiej rewolucji narodowej. W 1943 roku powstała milicja, a życie Touviera nabrało nowego tempa. Touvier błyszczał w milicji, co nie uszło uwadze przełożonych w Vichy. W 1943 roku wysłano go do Lyonu, gdzie miał przejąć dowództwo. Już wtedy słynął z umiejętnego dobierania informatorów i skutecznych metod śledczych. Jego kariera w ruchu prawicowym kwitła – został dowódcą sekcji operacyjnej milicji w Savoy, a potem w Rhone, gdzie współpracował z Klausem Barbie – „rzeźnikiem z Lyonu”. Wkrótce sam dorobił się podobnego przydomku – nazywano go „katem z Lyonu”. Touvier był zamieszany w morderstwo Victora Bascha – byłego prezydenta Ligi Praw Człowieka, która w latach 90. XIX wieku zbierała dowody w obronie Dreyfusa – francuskiego oficera żydowskiego pochodzenia fałszywie oskarżonego o zdradę na rzecz Niemiec. Touvier budził strach wśród społeczności żydowskiej. Regularnie gnębił Żydów. W zamian za sowite wynagrodzenie obiecywał im ochronę, tymczasem przejmował apartamenty i kosztowności wszystkich, których umieszczał w więzieniach. Żydzi nazywali to kradzieżą, on rekwirowaniem – stale podkreślając, że nigdy nie podejmował nielegalnych działań. Po wyzwoleniu Francji Touvier zaczął się ukrywać. Udało mu się uniknąć zbiorowej egzekucji wykonanej na wielu podejrzanych o kolaborację. We wrześniu 1946 roku zaocznie skazano go na śmierć za zdradę i współpracę z nazistami. I tym razem udało mu się uciec. Ukrywał się głównie w klasztorach. W Montpellier, na południu Francji, kupił prowadzony przez zakonnice pensjonat. Budynek wkrótce sprzedał i zamieszkał w Paryżu – jak zwykle, schronienie znalazł w klasztorze. Właśnie wtedy Charles Duquaire, sekretarz arcybiskupa Lyonu, zaczął zbierać dokumenty dotyczące prawa łaski dla Paula Touviera. Po naciskach Kościoła, domagającego się prawa łaski dla wielu zbrodniarzy wojennych – w tym dla Paula Touviera, prezydent podpisał stosowny akt. Dokument wywołał polityczną burzę. Oburzenia nie kryli weterani wojenni i społeczność żydowska. W 1973 roku Georges Glaeser złożył przed lyońskim sądem zażalenie, oskarżając Touviera o zbrodnie przeciwko ludzkości. 24 maja 1989 roku, po wielu latach ucieczki i ukrywania się w domach sympatyzujących z nim katolików, Paul Touvier został aresztowany w Bractwie Kapłańskim Świętego Piusa X w Nicei. Sędziowie uznali go winnym popełnienia zbrodni wojennych i skazali na dożywotnie więzienie. Paul Touvier zmarł 17 lipca 1996 roku w wieku 81 lat. Chorował na raka prostaty. Zmarł w więzieniu Fresnes – tym samym, które w czasie II wojny światowej było świadkiem wielu egzekucji i tortur na przeciwnikach nowego reżimu. |

