Wywiad z Borisem Miticem (Piękna Dyana)

Boris mitic 2

Powrót do Piękna Dyana

Wywiad z Borisem Miticem (reżyser)

Jak zrodził się pomysł na film?
To był pierwszy raz, kiedy trzymałem kamerę w swoich rękach. Wcześniej byłem dziennikarzem i mieszkałem w tej szalonej okolicy. To tam dostrzegłem dziwaczne pojazdy i postanowiłem przyjrzeć się im z bliska śledząc Romów na swoim rowerze. Zostaliśmy przyjaciółmi, tak poznałem ich historię, podzieliliśmy się doświadczeniami z czasu wojny w Kosowie. Wszystko to było przypadkowe, czyste przeczucie!

Mówi się, że film jest jednym z najczęściej nielegalnie rozprowadzanych na Bałkanach. Jak się z tym czujesz?
Wiele lat temu ktoś założył na Wikipedii mój profil i napisał w nim, że jestem zwolennikiem kopiowania bez ograniczeń, co nie do końca jest prawdą. Jestem dumny, że mój film jest tak często kopiowany, ostatecznie wszystkiego nauczył mnie ten rynek. Miło jest więc oddać mu cos w zamian.

Sporo czerpię z tego filmu. Kiedy tylko wspominam o Ślicznej Dyanie ludzie od razu traktują mnie jak starego przyjaciela. To mnie bardzo cieszy.

Czy twoim zdaniem inne społeczności mogą się czegoś nauczyć od Romów promujących taki sposób recyklingu?
Edukacyjna wartość tego filmu tkwi w sposobie w jaki ci ludzie okazują swoją miłość do życia skupiając uwagę na rzeczach materialnych. Są jak alchemicy, zbierają śmieci i zamieniają je w źródło dochodu. Stare samochody przeistaczają w symbole siły i wolności.

Jak wyglądał proces finansowania? Znaleźli się producenci?
Film sfinansowałem sam. Sam też kamerowałem i sam wykonałem edycję w programie kupionym na czarnym rynku. Zachęcony przez przyjaciół postanowiłem wysłać dokument organizatorom festiwali filmowych.

Opowiesz o tym coś więcej? Jak udało ci się wziąć udział w tak wielu festiwalach?
Miałem szczęście. W 2002 roku poszukiwałem festiwali filmowych. Pierwszym, na który trafiłem był ten w Holandii. Miałem pięć dni na przesłanie kopii do Amsterdamu. Udało się, film wybrano spośród 1800 zgłoszeń.

Powrót do Piękna Dyana