Wywiad z Catherine Jacob

Jacob

Jacob

 

Powrót do Skrywane pocałunki

Wywiad z Catherine Jacob (aktorka)

Jak trafiłaś do filmu?
Dzięki reżyserowi z kanału France 2, mojemu agentowi i producentowi Skrywanych pocałunków.

Jak przygotowywałaś się do roli nauczycielki?
Nie można się do tego przygotować, trzeba to przeżyć. Scenariusz był delikatny, a rola profesorki w klasie 14- letnich uczniów stanowiła prawdziwe wyzwanie. Przygotowywałam się na planie.

Co sądzisz o nauczycielach, którzy – podobnie jak twoja bohaterka – ujawniają uczniom swoją orientację seksualną?
To kwestia sposobu myślenia. Jestem zdumiona, że w dzisiejszych czasach ludzie nadal się tak zachowują. Homoseksualność nauczycielki to prywatna sprawa. Nikt nie musi o tym wiedzieć. Moja bohaterka zareagowała na zaistniałą w filmie sytuację.

Jak twoim zdaniem dzieci mogą sobie radzić z prześladowaniem w szkole?
Młodzi ludzie powinni mieć możliwość wyrażenia siebie, porozmawiania. Im więcej o czymś mówimy, tym bardziej ludzie nas słuchają. Mamy dziś wiele dróg ekspresji, media społecznościowe itp.

A jak rodzice mogą pomóc dzieciom w walce z przemocą?
Rodzice powinni zdawać sobie sprawę z konieczności zaangażowania. Dlatego tak ważne są komunikacja, zainteresowanie i zrozumienie. Sami powinni dawać dobry przykład młodszemu pokoleniu i nie pozwalać dzieciom na robienie głupich rzeczy. Niektórzy wciąż mają ograniczone myślenie – szczególnie w mniejszych miejscowościach.

Czy twoim zdaniem osoby homoseksualne przestaną być kiedyś dyskryminowane?
Powoli dochodzimy do tego w zachodnich krajach, ale wciąż wiele zależy od szkoły. Pod tym względem jesteśmy nieco uwstecznieni.

Nad czym obecnie pracujesz?
W przyszłym roku pojawię się w trzech produkcjach: filmie Un jour mon prince, dramacie politycznym Chez nous, i zaczynam właśnie zdjęcia do nowego projektu Netflixa – żydowskiej komedii homofobicznej.

Powrót do Skrywane pocałunki