|
Wywiad z Clausem Riisem Østergaardem (aktor)
Jak trafiłeś do obsady Sekretu? Skontaktował mnie producent Morten Kaufmann, z którym pracowałem już przy Nordkraft. Nie miałem więc żadnych wątpliwości co do Sekretu.
Czym urzekła cię ta historia? Wyróżniał ją bardzo poważny temat. Mówi o samotności, nadziei, utracie i młodości – interesujące połączenie.
Jaki jest twój bohater? Czy jego obecność w filmie jest ważna? Myślę, że mój bohater żyje poza światem, do którego chciałby wejść. Nie rozumie i nie chce zrozumieć. Jest wyborem koniecznym, decyzją, którą musisz podjąć. Chcesz go w swoim życiu czy nie?
Co w czasie kręcenia zdjęć do filmu stanowiło największe wyzwanie? Zwykle praca z dziećmi czy młodzieżą stanowi jakieś wyzwanie, ale te dzieciaki były niesamowite! Nadążanie za ich energią – to była prawdziwa próba. A tak na poważnie – praca nad tym filmem okazała się czystą przyjemnością.
Grasz w produkcjach kinowych i telewizyjnych. Czy masz w tym zakresie jakieś preferencje? Praca przy produkcjach telewizyjnych bywa trudna. Presja związana z czasem sprawia, że cały proces staje się złożony i niekoniecznie satysfakcjonujący. Sceny rozgrywane są wszędzie i w szalonej kolejności. Przyznam jednak, że lubię pracować w ten sposób. Szczególnie, jeśli próbne sceny są naprawdę dobrze przygotowane.
Nad czym obecnie pracujesz? Kręcimy zdjęcia do Norskov – serialu telewizyjnego emitowanego w Danii na kanale TV2. Gram tam burmistrza niewielkiego miasteczka, do którego przyjeżdża mój stary przyjaciel – policjant. Od tego momentu sprawy mocno się komplikują. Kończymy właśnie ostatnie odcinki drugiego sezonu. Warto zobaczyć ten serial.
Moim kolejnym projektem jest Makbet na deskach teatru w Odense. Zapowiada się intensywnie.
Powrót do Sekret
|