|
Wywiad z Dennisem van de Venem (aktor)
Jak trafiłeś do serialu? Jeroen jest moim przyjacielem. Zapytał, czy nie chciałbym zagrać roli drugiego policjanta w serialu kryminalnym, nad którym właśnie pracuje z Pieterem Kuijpersem. Serial miał być w stylu Miejsca zbrodni – niemieckiego serialu, który uwielbialiśmy oglądać w latach 90.
Dlaczego właśnie ta rola? Od 22 lat gramy z Jeroenem w rolach komediowych. Jest między nami pewnego rodzaju chemia, będąca dobrą bazą do relacji dobry glina – zły glina. W życiu codziennym Jeroen jest tym, który działa szybko, ja wolę się zastanowić, pomyśleć. Przez kolejne sezony serialu znalazłem sposób na przedstawienie swojego bohatera dwojako – czasami jest ponadprzeciętnym policjantem, a innym razem pozostaje daleko w tyle za partnerem.
Jak przygotowywałeś się do roli? Zacznę od tego, że odcinki kolejnych sezonów pisaliśmy razem z Jeroenem i scenarzystami z Winchester McFly. Mieliśmy więc wpływ na dialogi i mogliśmy w nich umieszczać to, co - poza fabułą – uznaliśmy za ciekawe. Mogliśmy też umieścić w scenariuszu emocjonalne opisy postaci. Uwielbiamy niezręczności, nietypowe wyczucie czasu i żarty, które na pierwszy rzut oka nimi nie są. Poza tym odbyliśmy terenowe przeszkolenie przez prawdziwych policjantów. Włączając w to strzelanie z broni.
Jak opisałbyś serial widzom spoza Holandii? Na przykład mieszkańcom Peru czy Argentyny? Akcja Policjantów dzieję się w Tilburgu. Nie jest to duże miasto, raczej prowincjonalne miasteczko w stylu Fargo. Udało nam się stworzyć dobry kryminał z anty-bohaterem i miejscowym kowbojem w rolach głównych. Ten serial trzyma w napięciu, ale nie zabrakło w nim także dobrego humoru.
Kto był twoją inspiracją do stworzenia roli Niessena? Czerpałem od inspektora Clouseau (Peter Sellers) i Tommy’ego Lee Jonesa z Urodzonych morderców. William Niessen jest zawsze spięty i poważny. Nie wie co to beztroska.
Przyjaźnicie się z Jeroenem. Tworzycie razem muzykę. Jak ta relacja wpływała na waszych bohaterów? Relacja pomiędzy Williamem i Theo przypomina naszą prywatną. Jesteśmy zupełnie różni, ale się uzupełniamy. Policjanci są zdecydowanie bardziej poważni niż nasza dotychczasowa twórczość komediowa. Kręcenie tego serialu sprawia nam dużą frajdę – wciąż staramy się wpleść jakiś żart, dodatkowy tekst, jakiś smaczek.
Serial odniósł ogromny sukces. Za nami już trzy sezony. Spodziewaliście się tego? Z niecierpliwością czekaliśmy na akceptację drugiego sezonu. Wyniki oglądalności były jednak tak dobre, że nie mogli się nie zgodzić. W trakcie kręcenia zdjęć do trzeciego sezonu zamówiono czwarty. Rosło zaufanie.
Nad czym obecnie pracujesz? Trwa montaż dziewiątego sezonu serialu komediowego zatytułowanego Draadstaal. Emisja zaplanowana jest na listopad. Zamówiono już dziesiąty sezon, więc niedługo muszę zacząć pisać. Za rok zamierzam też wyreżyserować remake belgijskiej komedii. Razem z Jeroenem Annokkee pracuję także nad scenariuszem do kolejnego filmu. Razem dostaliśmy już nagrodę za Suiker. Poza tym pracujemy nad kilkoma nowymi formatami, ale nie mogę zdradzić nic więcej.
Powrót do Policjanci
|