|
Powrót do Och, te morderstwa!
Wywiad z Jiřiną Bohdalovą (aktorka)
Jakie było twoje pierwsze wrażenie po przeczytaniu scenariusza? Lubię zabawne scenariusze, szczególnie, kiedy dostrzegam w nich dobrą rolę dla siebie. Pierwsze wrażenie było korzystne, bo postać babci Kvety jest bardzo kolorowa – nie tylko ze względu na fabułę i kryminalne wątki, ale też liczne kostiumy.
Czym wyróżnia się emerytowana prawniczka Kveta? Moja bohaterka jest niezwykle entuzjastyczna i bardzo kocha swojego wnuka. Bardzo dobrze pracowało mi się z młodym bohaterem, moim serialowym wnuczkiem. To była inspirująca praca z dobrym zespołem - zespołem wspaniałych aktorów. Serial jest kolorowy, każdy odcinek jest inny. Nie ma nudy!
Które z przebrań Kvety najbardziej przypadło ci do gustu? Kiedy wcielałam się w postać bezdomnej kobiety. Byłam nierozpoznawalna i uwielbiałam to!
Jak pracowało ci się z Vaclavem Jilekiem? Nie mogę narzekać. Byłam w zespole castingowym i wybrałam zupełnie nieznanego, młodego aktora. Oczywiście skonsultowaliśmy to z reżyserem, ale wiem, że wybrałam dobrze. Vasek jest spostrzegawczym i bystrym chłopakiem, do tego bardzo skromnym. Utrzymujemy regularny kontakt.
Dlaczego widzowie powinni obejrzeć Och, te morderstwa!? Dla tak rzadko spotykanej dobrej komedii połączonej z dobrą fabułą. Mam nadzieję, że widzowie polubią każdy z odcinków naszego serialu, doskonale łączącego dobrą rozrywkę z zabawą. Myślę, że po obejrzeniu serialu będą tak samo usatysfakcjonowani jak jego twórcy.
Powrót do Och, te morderstwa!
|