Wywiad z Joramem Lursenem

 

Joram Lursen

Joram Lursen 2

Powrót do Miłość jest wszystkim

Wywiad z Joramem Lursenem (reżyser)

Jak zrodził się pomysł na film?
Pomysł nie jest mój. Znany holenderski reżyser castingowy obejrzał To tylko miłość i postanowił nakręcić film w tym stylu – wielowątkową komedię romantyczną z największymi rodzimymi gwiazdami filmowymi w rolach głównych. O pomoc poprosił aktorkę i scenopisarkę Kim van Kooten. Kim znana jest z zabawnego stylu pisania. Razem rozpoczęli prace nad równoległymi historiami opartymi na relacjach rzeczywistych osób z ich otoczenia. Kiedy mieli już pierwszy szkic poprosili, żebym go przeczytał i zapytali czy wyreżyseruje ten film. Po moich komentarzach Kim dokończyła scenariusz. Zmienili nie tylko głównych bohaterów i miasto, w którym rozgrywana jest akcja filmu (Amstredam), ale też porę roku. W większości komedii romantycznych są to Święta Bożego Narodzenia, ale u nas wszystko rozgrywa się w Sinterklaas (holenderski odpowiednik Dnia Świętego Mikołaja). W naszym kraju to święto jest znacznie ważniejsze od Świąt Bożego Narodzenia i trwa trzy tygodnie.

Co w czasie powstawania zdjęć do filmu stanowiło największe wyzwanie?
Chciałem stworzyć zabawny i wrażliwy film o miłości i naszej kulturze z zachowaniem liberalnego ducha pasującego do naszego społeczeństwa. Jest więc małżeństwo gejów, są dowcipy o monarchii i żarty o tak typowym dla Holendrów święcie Sinterklaas. Chciałem, żeby oglądający film widzowie śmiali się i płakali.

Film okazał się jedną z najlepszych rodzimych komedii romantycznych, pobił rekordy sprzedaży. Spodziewaliście się takiego odbioru?
Nie, nie oczekiwaliśmy tak ogromnego sukcesu. Oczywiście, dzięki obsadzie popularnych w kraju aktorów filmowych i telewizyjnych mogliśmy cieszyć się szerokim zainteresowaniem ze strony mediów, co z pewnością bardzo pomogło w pierwszych tygodniach po premierze. Film wyświetlano w kinach przez kilka miesięcy, był najczęściej oglądanym filmem spośród wszystkich wyświetlanych w Holandii w czasie Świąt Bożego Narodzeniach. Nie ukrywam, że bardzo pomógł mi w karierze. Atmosfera na planie i w czasie promocji filmu była bardzo dobra.

Nad czym obecnie pracujesz?
W październiku w Holandii ruszają zdjęcia do thrillera. Potem zaczynam pracę nad drugą częścią czegoś, co zrobiłem w zeszłym roku. Następny w kolejce jest film historyczny o Amsterdamie z 1880 roku, w mieście zaszły wtedy spore zmiany. Później mam zamiar nakręcić film o popularnym holenderskim piosenkarzu, Andre Hazesie. Muzyk zmarł tragicznie dziesięć lat temu, jego pogrzeb oglądało sześć milionów ludzi. Na koniec zrobię sobie małą przerwę.

Powrót do Miłość jest wszystkim