|



|
Wywiad z Julie Brochorst Andersen (aktorka)
Jak przygotowywałaś się do roli? Sporo pisałam o Laurze. Starałam się opisać jej relacje z rodziną, dzieciństwo i sposób reagowania w różnych sytuacjach. Nagrałam nawet wideo-pamiętnik, w którym zachowywałam się jak ona. Zrobiłam to tylko dla siebie, nie po to, żeby ktoś inny mógł to obejrzeć. Przeprowadziłam też wiele rozmów z Kasparem. Razem wymyśliliśmy jaka powinna być Laura. Niektóre z jej cech bazują na moich własnych doświadczeniach. Musieliśmy się więc mocno zastanowić nad tym jak pokazać Laurę, a nie Julie – choć spora część jej to moje życie. Grasz w odważnych scenach. Jak tak młoda aktorka może się do nich przygotować? Kaspar jest bardzo utalentowany. Sprawia, że czujesz się bezpiecznie. Szczerze mówiąc, nie o sceny seksu martwiłam się najbardziej. Oczywiście, przerabialiśmy je wiele razy przed nakręceniem. Sporo też rozmawialiśmy o moich granicach i tym, czego chcę, ale i o kwestiach czysto technicznych. To było bardzo pomocne. Jak Laura postrzega przyjaźń? Jest lojalną dziewczyną. Można jej zaufać, zwierzyć się. Ale to dziewczyna, która zawsze „szła za tłumem”. Do tej pory były z Christine nierozłączne, wszystko robiły razem. Nagle pojawia się Maria, która robi coś nowego, innego. Dla Laury staje się jasne, że Maria jest jej w życiu potrzebna. Wkrótce okazuje się, że nowa koleżanka postrzega ją zupełnie inaczej. W sposób, jakiego Laura nigdy wcześniej nie doświadczyła. Czy ta historia o dorastaniu dobrze odzwierciedla życie współczesnych nastolatków w Danii? Moim zdaniem film bardzo realistycznie oddaje jak to jest być młodym w Danii. Wiele z tych scen opera się na prywatnych przeżyciach: moich, Emilie Kruse i Frederikke Dahl Hansen. Moim zdaniem film świetnie oddaje współczesne dojrzewanie. Za rolę w Na zawsze razem otrzymałaś wiele nominacji. Spodziewałaś się takiego sukcesu? W ogóle! W tamtym czasie miałam na swoim koncie tylko jeden film (Przytul mnie), więc te nominacje były fantastycznym wyróżnieniem. Byłam zaskoczona, a jednocześnie bardzo dumna z nominacji. Nad czym obecnie pracujesz? Zagrałam właśnie w dwóch produkcjach. Pierwszy film to Where To Have All The Good Men Gone, gdzie wcieliłam się w rolę Sofii, dziewczyny żyjącej w patologicznej rodzinie, z ojczymem-przemocowcem, bijącym jej matkę. Sofia i jej przyrodnia siostra uciekają z domu w poszukiwaniu biologicznego ojca dziewczyny, który okazuje się weteranem wojennym, cierpiącym na zespół stresu pourazowego. To trudna historia o ucieczce z opresji i poszukiwaniu wolności. Drugi film to ANTI – o poszukiwaniu tożsamości w nastoletnim wieku. Gram w nim niewielką rolę.
Poza tym wystąpiłam w kilku serialach telewizyjnych i filmach krótkometrażowych. Niedawno skończyłam też zdjęcia do While We Live. Premiera zapowiadana jest na wiosnę – nie tylko w Danii, ale też w Los Angeles. Jestem tym bardzo podekscytowana!
Powrót do Na zawsze razem
|