Wywiad z Lene Marią Christensen

 

Lene Maria Christensen

Powrót do Lulu i Leon

Wywiad z Lene Marią Christensen  (Lulu)

Biorąc pod uwagę fakt, że nieczęsto słyszy się o kobietach dowodzących organizacjami przestępczymi, w jakim sposób przygotowywałaś się do roli?

Skupiłam się w zasadzie na staniu się prawdziwą fryzjerką. Bardzo ważne było dla mnie przedstawienie wiarygodnej postaci. Na początku bardzo niewinnej, stopniowo przeistaczającej się w przestępczynię.

Co Twoim zdaniem najbardziej zmieniło się w osobowości Lulu po tym jak przejęła obowiązki męża?

Stała się świadoma własnej odpowiedzialności. Była odpowiedzialna za życie, którym żyła. Częściowo była także odpowiedzialna za przestępcze życie męża. Przywykła do życia z klapkami na oczach, w końcu jednak musiała stawić czoła rzeczywistości.

Jakie cechy Lulu pomogły jej przeżyć w twardym przestępczym świecie?

Upartość, potrzeba ochrony rodziny. Najbardziej ze wszystkiego pragnęła utrzymania rodziny razem.

W jaki sposób Lulu poradziła sobie z dwoma największymi dylematami w jej nowym życiu? Opieką nad organizacją przestępczą i dorastającą córką oraz miłością do policjanta.

Policjant trochę jakby wykorzystuje trudną sytuację Lulu (nie mając złych intencji) a ona chętnie przyjmuje pomoc, ponieważ jej potrzebuje. To w nim widzi drogę do stania się na nowo dobrym i prawym człowiekiem. Marzy o życiu poza światkiem przestępczym. Policjant jest także dobrym wzorem dla dorastającej córki.

Co było największym wyzwaniem w czasie nagrywania całej serii?

Uzasadnienie dlaczego Lulu postąpiła tak jak postąpiła, w jedyny możliwy sposób.

Wiemy, że pracujesz teraz nad nowym projektem. Możesz powiedzieć nam o nim coś więcej?

Pracuję nad świetną komedią o kobiecie, która bardzo pragnie dziecka. Ponieważ nie ma przy jej boku żadnego mężczyzny, decyduje się na wykorzystanie dawcy. Upragniona ciąża staje się rzeczywistością - wtedy właśnie kobieta postanawia odnaleźć ojca dziecka. W końcu jej się to udaje, ale rzeczywisty obraz mężczyzny jest daleki od jej oczekiwań. W tym momencie następuje nieoczekiwany obrót zdarzeń… Co jeszcze mogę powiedzieć? Na planie jest naprawdę zabawnie. Zapowiada się wspaniale!

Powrót do Lulu i Leon