Wywiad z Lotte Tabbers

Lotte

Wywiad z Lotte Tabbers (scenarzystka)

Jak zrodził się pomysł na ten film?
Jako trzydziestolatka założyłam własną drużynę piłkarską. Wiele z moich przyjaciółek było wtedy mamami, a ja nie czułam się jeszcze na to gotowa. Dzięki drużynie poznałam wspaniałe kobiety, z którymi szybko zawarłam silne przyjaźnie. Te przyjaźnie i ogromna radość, jaką czerpałyśmy z drużyny była wspaniałą inspiracją. W końcu to film głównie o przyjaźni.

Jakie przesłanie niesie Tylko nie dzieci?
Chciałam pokazać, że kobiety też potrafią być zabawne i dobrze się bawić w dziedzinach zarezerwowanych dla mężczyzn i że nie trzeba żyć zgodnie z zasadami. Nie ważne, że czasami coś nam nie wyjdzie. Ważne, by robić to, co sprawia nam radość i otaczać się ludźmi, których kochamy.

W filmie mamy kilka nietypowych postaci. Jedną z nich jest Denise. Czy to inspiracja kimś z twojego otoczenia czy odzwierciedlenie stereotypów?
Denis jest inspirowana jedną z moich koleżanek, która grała w drużynie. Kilka rzeczy dodałam, kolejnych kiła dołożyła wcielająca się w nią aktorka Ryanne van Dorst. Chciałabym, żeby nie była stereotypową postacią. Denise jest nieco wulgarną, bardzo zabawną, silną kobietą o wielkim sercu, która – podobnie jak my wszyscy – chciałaby być kochana. Takie kobiety przerażają mężczyzn. Szkoda.

Historia jest uniwersalna. Wiele osób identyfikuje się z tą społeczną presją posiadania dzieci i rodziny. Jak myślisz, z czego to wynika?
Kobiety z pewnością odczuwają presję czasu. Nie jesteśmy płodne wiecznie. W pewnym momencie życia trzeba podjąć poważną decyzję: czy chcę zostać rodzicem? Dla mnie oznaczało to koniec świata. Jako trzydziestolatka czułam się jeszcze bardzo młoda. Dziś mam prawie czterdzieści lat, dwuletnie dziecko i rozumiem, że moje życie niewiele się zmieniło. Potrzebowałam tyle czasu, żeby zrozumieć. Dziesięć lat temu nie byłam gotowa do zostania mamą.

Myślę też, że wszyscy chcemy być idealnymi rodzicami. Czekamy więc na moment, w którym będziemy mogli tymi idealnymi rodzicami zostać. A to może zająć nieco więcej czasu.

Kim się inspirujesz przy pisaniu tekstów dla kina i telewizji?
Bardzo lubię filmy i programy telewizyjne, których scenariuszem, produkcją i reżyserią zajął się Judd Apatow. Jego produkcje pokazują prawdziwe życie w bardzo zabawny sposób. Wybiera drobne rzeczy i czyni je nieco większymi i ważniejszymi. Lubię też oglądać filmy i programy odnoszące się do mojego życia, umiem śmiać się z siebie.
Doceniam także inne gatunki, ale ten rodzaj komedii to coś, co staram się wykorzystywać we własnej pracy. Jak w Tylko nie dzieci.

Powrót do Tylko nie dzieci