Wywiad z Peterem Stormare

Peter

 

Wywiad z Peterem Stormare (aktor)

Jak zaczęła się twoja przygoda z serialem?
W tym samym czasie pracowałem w Szwecji nad innym projektem, czasowo zgrało się to idealnie.

Dlaczego wybrałeś Czarne wdowy?
Spodobał mi się scenariusz. Było w nim trochę dramatu, trochę komedii.

Jak opisałbyś swoją postać?
Zabawna rola do zagrania. To człowiek o wiele bardziej złożony, niż sądzimy po obejrzeniu pierwszego odcinka. Jego historia rozwija się wraz z upływem czasu.

Co różni twojego bohatera od śledczego w oryginalnej wersji serial?
Sądzę, że nie za wiele. Szczerze mówiąc, nie oglądałem oryginału. Staram się tego unikać, bo wolałbym wykreować postać na swój własny sposób. Oglądając oryginalną wersję, bardzo łatwo nieświadomie skopiować rolę.

W ostatnich latach skandynawskie seriale są bardzo popularne. Jak sądzisz, dlaczego tak jest?
Zawdzięczamy to dobrym autorom książek i dobrym scenarzystom, którzy potrafią przenieść te książki do scenariusza.

Pochodzisz ze Szwecji, ale na co dzień mieszkasz w Hollywood. Wolisz amerykańskie, czy europejskie produkcje?
Jedne i drugie. Lubię robić różne rzeczy i grać różne role. „Praktyczniejsza” jest dla mnie praca w amerykańskich produkcjach – bo tutaj mieszkam.

Dlaczego trzeba zobaczyć Czarne wdowy?
Inaczej będziecie żałować tych wszystkich zwrotów akcji z dramatu w komedię i odwrotnie. Serial jest jednocześnie zabawny i przerażający. To rzadkie zjawisko.

Nad czym obecnie pracujesz?
Kończę zdjęcia do filmu, którego akcja dzieje się w Azji. Filmowaliśmy w Korei Południowej, ale nie mogę nic więcej zdradzić.

Pracuję też nad scenariuszem do drugiego sezonu mojego serialu SwedishDicks. To historia pary szwedzkich detektywów, nie tak bystrych, jak im się wydaje. Uwielbiam ten serial.

Powrót do Czarne wdowy