Wywiad z Rovshanem Agayevem

Rovshan Agayev

Powrót do 40. Drzwi

Wywiad z Rovshanem Agayevem (odtwórcą roli Edika)

Twoja postać (Edik) sprawia wrażenie niezwykle wyrafinowanego, stylowego kryminalisty. Jak przygotowywałeś się do tej roli?

To prawda, gram w filmie bardzo wpływowego przestępcę. Elegancja to rodzaj kamuflażu, dzięki któremu bohater ukrywa fakt, że jest złodziejem. Edik jest młodym mężczyzną, który żyje w czasach komunizmu. Przez swój wygląd zewnętrzny odbierany jest jako osoba mądra i wykształcona. Nikt nie podejrzewa, że jest wyrafinowanym przestępcą.

Pomimo swojego zawodu, Edik okazuje Rustramowi wiele litości i współczucia. Myślisz, że złodziej może być osobą zarówno dobrą jak i złą?

Jest w filmie taki moment, w którym przestępca przynosi chłopcu bębenek, który kupił za ukradzione pieniądze. Rustram nie przyjmuje prezentu, mówiąc, że już taki posiada. W tym momencie Edik zastanawia się dlaczego jest złodziejem, dlaczego jest dumny ze swojego zajęcia. Tłumaczy sobie, że okrada elitę społeczną, która nieuczciwym prawem i przepisami obrabowała innych, mniej uprzywilejowanych obywateli. W dzieciństwie Edik nigdy nie doznał miłości. Kiedy umarła jego matka musiał kraść, by utrzymać się przy życiu. Jako złodziej walczył z głodem i niegodziwymi ludźmi. Bohater nie skrzywdził nigdy osoby biednej, w trudnej sytuacji życiowej, potrzebującej pomocy.

Co było największym wyzwaniem podczas produkcji filmu?

Było dużo problemów natury społecznej, pochodzących z przeszłości, ale istniejących aż do dziś. Próbowaliśmy przedstawić widzom realny świat, w którym mówienie o swoich problemach jest upokarzające i niewygodne. Chcieliśmy pokazać, że nawet będąc biednym, można podzielić się jedzeniem, można pomagać ludziom, którzy tego potrzebują.

Jak współpracowało Ci się z reżyserem, kolegami z planu oraz Hasanem Safarovem?

Film powstał w niecałe 40 dni. Wydaje się, że to zbyt mało czasu, ale udało się nam! Całymi dniami ciężko pracowaliśmy, nawet w czasie największych upałów. To był pierwszy film Hasana, myślę, że jest naprawdę utalentowany. Zachowywał się niezwykle profesjonalnie, co dodatkowo pomagało nam w tak skondensowanym czasie pracy.

Uważasz, że widzowie w Stanach Zjednoczonych i Ameryce Łacińskiej docenią przedstawioną w filmie wizję Azerbejdżanu? Myślisz, że to obraz prawdziwie ukazujący życie w Twoim kraju?

Azerbejdżan jest krajem rozwijającym się. Byliśmy częścią Związku Radzieckiego. Po jego upadku musieliśmy sami zbudować gospodarkę, nauczyć się postaw biznesowych tak bardzo dojrzałych w krajach zachodnich. Niekiedy życie w naszym kraju różni się od wizji przedstawionej w filmie, częściej jednak jest ona zgodna z rzeczywistością. Z wieloma przedstawionymi w obrazie problemami zwykły turysta nigdy nie będzie miał do czynienia.

Nad czym teraz pracujesz?

Obecnie pracujemy nad nowym projektem. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, zostanie on w przyszłym roku sfinansowany przez sponsorów oraz Ministerstwo Kultury i Turystyki.

Powrót do 40. Drzwi