|
Powrót do Traktor zwany pożądaniem
Wywiad z Tanją Ribič (aktorka)
Jak dostałaś rolę w filmie? Szczerze mówiąc miałam ogromne szczęście, bo rola została napisana specjalnie dla mnie.
Przygotowywałaś się jakoś specjalnie do tej roli? Akcja filmu rozgrywa się w części naszego kraju, której mieszkańcy mają bardzo specyficzny dialekt będący mieszanką słoweńskiego, chorwackiego i węgierskiego. Czekało mnie więc sporo pracy.
Co w Traktorze zwanym pożądaniem stanowiło dla ciebie największe wyzwanie? Choć byłam całkowicie oddana roli, to w czasie kręcenia zdjęć musiałam robić przerwy na nakarmienie dziecka. Poza tym każda rola jest dla mnie pozytywnym wyzwaniem, szczególnie postać Sylvii. Grając ją mogłam wykorzystać wiele różnych „instrumentów”.
Czy zmieniłabyś coś w filmie? Nie sądzę. Myślę, że ten film to optymalny wynik tego co mogliśmy zrobić przy założonym budżecie, miejscu i czasie.
Komedia przedstawia oblicze słoweńskiej wsi. Czy twoim zdaniem jest to wierny portret? A może raczej stereotyp lub karykatura? Moim zdaniem jest to szczere odwzorowanie tamtych czasów. Patrząc wstecz mam wrażenie, że każdy z nas miał wtedy w sobie coś głupiego, co zasługuje na odzwierciedlenie w filmie.
Kilka lat temu reprezentowałaś Słowenię w konkursie Eurowizji. Jak wspominasz tamto wydarzenie? Jako niezwykle interesujące dla aktorki, ale też jako ogromną odpowiedzialność. Ludzie odbierają ten konkurs zbyt poważnie. Czułam się jak piłkarz wykonujący rzut karny na mistrzostwach świata. Cieszę się jednak, że ludziom nadal podoba się moja piosenka.
Występowałaś w filmach i na deskach teatrów, ale też śpiewasz. Którą z tych form sztuki preferujesz? To wspaniałe, że mogę próbować różnych rzeczy. Mam ciągłe uczucie niedosytu, choć ostatnio poświęcam się głównie rolom w filmach. Jako aktorka teatralna zagrałam niemal wszystko, od Elizy Doolittle w Pigmalionie. Romansie w pięciu aktach, po Roxane w Cyrano de Bergeracu. Występowałam też w musicalach. Ostatnio jednak teatr zaczął sprawiać wrażenie nieco zbyt industrialnego, postanowiłam więc zaangażować się w coś innego.
Nad czym obecnie pracujesz? Przygotowuję się do miesięcznego wyjazdu nad przepiękne Wybrzeże Adriatyckie, gdzie zagram rolę w nowym filmie znanego w tej części Europy reżysera, Srdjana Dragojevcia. Niedługo wystąpię też w chorwackim sitcomie. Do kraju wrócę na musical Czarownice z Eastwick, gdzie gram Alexandrę Spofford. Niedawno skończyłam też nagrania dubbingowe do Krainy lodu, gdzie pełniłam rolę reżysera, a jednej z postaci użyczyłam swojego głosu.
Film, który będziemy kręcić w Czarnogórze nosi tytuł Od zera do bohatera. Opowiada o brutalnym kapitalizmie rozprzestrzenionym na naszym regionie. Gram w nim główną rolę żeńską.
Powrót do Traktor zwany pożądaniem
|