|
Powrót do Pożegnanie
Wywiad z Tomasem Donelą (reżyser)
Jak powstał pomysł na film? Trudno powiedzieć. Pomysły są jak marzenia, przychodzą niespodziewane i niezauważone, po prostu się pojawiają. Na początku miałem pomysł na rozpoczęcie i zakończenie, ale nie wiedziałem co powinno dziać się pomiędzy. Później spotkało mnie coś niezwykłego i kiedy wróciłem do formy powiedziałem sobie „przypadki nie istnieją, teraz znam drugą część tej historii”.
Główny bohater Pożegnania idealnie łączy cechy egoizmu i wrażliwości, jak udało ci się to tak świetnie przedstawić? Muszę podkreślić, że współpracowałem ze wspaniałym aktorem, którego poznałem 20 lat temu tworząc swój pierwszy film. Kiedy wymyśliłem Pożegnanie Vladimiras był jeszcze bardzo młody. Ale życie bywa przewrotne i w chwili rozpoczęcia zdjęć do filmu miał dokładnie tyle lat ile powinien. Wszystko co przekazuję jego postacią osiągnąłem dzięki umiejętnościom Vladimirasa realizowania moich sugestii.
Czy jest coś co dziś zmieniłbyś w swoim filmie? Szczerze mówiąc nieco bym go skrócił i zmienił fragment muzyki. Radość z tworzenia Pożegnania polega na tym, że zrobiłem ten film tak jak chciałem.
Dlaczego pozyskanie praw do filmu trwało tak długo? Głównie ze względów finansowych. Słyszałem, że Forest Gump na produkcję czekał aż 13 lat, nie jestem więc rekordzistą… Poza tym dziś już wiem, że warto było czekać!
Czy po tym jak Sundance Institute umieścił Pożegnanie na liście najlepszych produkcji spodziewałeś się większego sukcesu filmu? Sukces komercyjny nigdy nie jest powodem powstania filmu. Byłbym jednak kłamcą mówiąc, że nie liczyłem na sukces. To największy błąd. Jeśli na coś nie czekasz, wszystko, co możesz dostać, cieszy. Niewłaściwe oczekiwania to problem. Jestem szczęśliwy, że film wyemitowano w Kanadzie i Chicago, a także na wielu kanałach telewizyjnych z okazji dnia Wszystkich Świętych. Zupełnie nie czuję się więc zawiedziony!
Czy wyprodukowanie filmu na Litwie jest trudne? Bardzo, i to nie tylko moja opinia. Tak właśnie jest. Obecnie mieszkam w Australii, nazywam to „moją wymuszoną emigracją”. Chciałbym mieszkać w moim kraju, ale nie mogę.
Czy twoim zdaniem taka sytuacja ulegnie zmianie? Wierzę, że zmiany w końcu nastąpią. Nasze produkcje są daleko w tyle, ale sytuacja się poprawia. Głównie dzięki młodemu pokoleniu, które z powodzeniem poszukuje prywatnych inwestorów.
Nad czym obecnie pracujesz? To adaptacja kanadyjskiej książki zatytułowanej Underground, ale zgodnie z prawami angielski tytuł filmu będzie brzmiał Blood Lines. Fantastyczna historia o nieznanych na zachodzie obliczach wojny. Rosyjska okupacja od 1944 roku zamknęła nas za żelazną kurtyną, zachodni świat nie słyszał o naszej walce. 35 tysięcy mężczyzn walczyło wtedy w lasach przeciw Sowietom.
Jesteśmy na końcowym etapie prac nad scenariuszem. Zdjęcia powstaną na Litwie, ale też w Paryżu, Szwecji, w Niemczech. Z racji ogromnych potrzeb finansowych będzie to koprodukcja.
Powrót do Pożegnanie
|