|
Powrót do Prawo Alexandre’a
Wywiad z Valerią Cavalli (aktorka)
Jak przygotowywałaś się do roli? W pierwszym odcinku postać Helene jest nieco dwuznaczna. Pracowałam więc nad tą stroną jej osobowości, która pozwalała Helene – osobie z piętnem – zachowywać się tak, jakby go wcale nie było.
Co odróżniaPrawo Alexandre’a od Prawa Barbary? Niestety, nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, bo nie oglądałam jeszcze Prawa Barbary. Bardzo mi przykro!
Jak wspominasz pracę zGérardem Jugnotem, gwiazdą francuskiego kina? Bardzo przyjemnie. Gérard okazał się przemiłym człowiekiem. Jako partner na planie jest wyrozumiały, co przyspiesza zrozumienie między kolegami, a to z kolei owocuje skutecznością. Gérard jest też reżyserem, uważnie obserwuje co dzieje się na planie, a jego uwagi są bardzo mile widziane.
Zagrałaś w nagradzanej Przeszłości. Jak wspominasz to doświadczenie? WOW! Dla mnie otrzymanie tej roli było ogromnym zaszczytem. Uwielbiam poprzednie filmy Asghara Farhadiego i wiedziałam, że to będzie wartościowe doświadczenie.
Asghar Farhadi jest reżyserem teatralnym, każdą ze scen buduje z aktorami milimetr po milimetrze. Przesłuchania stanowią podstawę wszystkiego, a przy nim próbujesz i próbujesz aż nie zrobisz właściwego kroku, spojrzenia, nie wyjdziesz z cienia z odpowiedniej odległości, a scena nie stanie się naprawdę rzeczywista.
Grałaś w Hollywood (Ryzykanci), włoskich i francuskich wytwórniach filmowych. Którą z produkcji wspominasz najlepiej i dlaczego? Ryzykantów kręciliśmy w Europie, ale rzeczywiście czułam, że to hollywoodzki projekt. Nie ma określonego typu produkcji, który preferuję, bo każdy z filmów to inne doświadczenie. Kiedy w końcu wypowiadasz swoją kwestię, zawsze dzieje się to samo – grasz! I właśnie to lubię najbardziej. Cała otoczka nie ma specjalnego znaczenia, po jakimś czasie o niej zapomnisz. Jeśli jest ci ciężko, szybko się przyzwyczaisz, ale jeśli pracujesz w bardzo komfortowych warunkach – lepiej się nie przyzwyczajać!
Moim zdaniem prawdziwe różnice leżą w sposobie kierowania aktorami, każdy reżyser ma swój własny styl i nie ważne czy jest to niskobudżetowa czy ogromna produkcja.
Nad czym obecnie pracujesz? Od września mam kilka włoskich i francuskich projektów telewizyjnych. Z zasady niczego nie zdradzam, dopóki nie skończę pierwszego dnia zdjęć.
Powrót do Prawo Alexandre’a
|